podróże naszej rodziny w czasie
| Imię i nazwisko | Feliks Paweł Turski | |
| Urodz. | 14 sty. 1728 | Czarnocin, piotrkowski, łódzkie, Polska |
| herb szlachecki Rogala W słup, w polu czerwonym róg turzy srebrny, w polu srebrnym róg jeleni czerwony. Klejnot oba godła. |
||
| Chrzest | 26 sty. 1728 | Czarnocin - Parafia pw. Wniebowzięcia NMP, piotrkowski, łódzkie, Polska [1] |
|
||
| biografia/życiorys | Feliks Paweł Turski, urodzony 14 stycznia 1729 w Czarnocinie, pochodził z Wielkopolski, z ziem rozległej ówcześnie archidiecezji gnieźnieńskiej. Jego rodzicami byli Mikołaj (herbu Rogala), przez matkę krewny biskupów łuckich Antoniego Franciszka Kobielskiego i Antoniego Erazma Wołłowicza (o czym w poprzednich szkicach), oraz Katarzyna z Poleskich (herbu Poraj). Znacząca rolę, zwłaszcza na początkowym etapie kariery kościelnej przyszłego biskupa, odegrał jego stryj Bonawentura Turski, archidiakon gnieźnieński, prepozyt spiski, dziekan łowicki i łęczycki oraz kanonik krakowski, który wszakże zmarł, gdy Feliks Paweł liczył sobie 21 lat (9/10 stycznia 1751). Późniejszy pasterz diecezji łuckiej odbył studia w Rzymie, gdzie 17 kwietnia 1754 uzyskał doktorat obojga praw, zaś dwa miesiące wcześ¬niej, 17 lutego t.r., przyjął święcenia kapłańskie. Tenże rok 1754 przyniósł mu kanonikat w gnieźnieńskiej kapitule metropolitalnej. Wkrótce później został również kanonikiem warszawskiej kolegiaty św. Jana Chrzciciela, a z ustanowienia ordynariusza poznańskiego Stanisława Józefa Hozjusza (Warszawa znajdowała się wówczas w granicach jego diecezji) także oficjałem warszawskim. W tych latach przypadły mu nadto prepozytura w Kaliszu i probostwo w Jaworowie. W wieku lat 30 otrzymał on godność prepozyta gnieźnieńskiej kapituły metropolitalnej (instalował się na tę prałaturę 19 kwietnia 1759), z której wszakże musiał rychło ustąpić na rzecz królewskiego protegowanego, ks. Wawrzyńca Świniarskiego. Niemniej po kolejnych trzech latach udało mu się zostać koadiutorem z prawem następstwa przy następnym już w szeregu gnieźnieńskich prepozytów, ks. Janie Mlickim (1762). Nim jednak dane mu było faktycznie objąć tę godność (co nastąpiło dopiero w r. 1766), dostąpił wyniesienia na biskupstwo. Następca awansowanego na biskupstwo przemyskie dotychczasowego ordynariusza chełmskiego Walentego Wężyka mianował Feliksa Pawła Turskiego 25 stycznia 1765 nowoobrany król Stanisław August Poniatowski. Proces informacyjny kandydata przeprowadził. nuncjusza Antoni Eugeniusz Visconti, po czym stosowna dokumentacja wyekspediowana została niezwłocznie do Rzymu. Prekonizacji udzielił Turskiemu dnia 22 kwietnia 1765 papież Klemens XIII. w diecezji chełmskiej, w której rządził sześć lat, miał nowy ordynariusz do pomocy sufragana, biskupa tytularnego Hermopolis Dominika Kiełczewskiego, prepozyta aż pięciu kapituł (w tym łuckiej), który wszakże częściej niż w diecezji swego przeznaczenia przebywał w Krakowie, gdzie też – w katedrze na Wawelu – znalazł wieczny spoczynek (zmarł 28 lutego 1776). Z sufragani chełmskiej Kiełczewski zresztą zrezygnował w r. 1775, wówczas już jednak Feliks Paweł Turski był ordynariuszem łuckim. Został nim mianowany przez króla Stanisława Augusta w miejsce swego bliskiego krewnego, zmarłego 6 lipca 1770 Antoniego Erazma Wołłowicza. Wcześniej jeszcze, w r. 1767, sprawował Turski administrację archidiecezji gnieźnieńskiej w okresie wakatu po śmierci prymasa Władysława Aleksandra Łubieńskiego († 21 czerwca 1767). Stolica Apostolska zgodę na translację dotychczasowego ordynariusza chełmskiego do Łucka wyraziła 4 marca 1771, nakazując mu przy tym złożenie posiadanej od r. 1766 (o czym wyżej) prepozytury gnieźnieńskiej kapituły metropolitalnej. Pontyfikat Feliksa Pawła Turskiego okazał się jednym z dłuższych w dziejach diecezji łuckiej, trwał bowiem bez mała dwa dziesięciolecia. W ciągu tego okresu działało u jego boku aż czterech sufraganów: Ludwik Ignacy Riaucour (1749-1777), Franciszek Komornicki (1774-1780), Jan Szyjkowski (1775-1798) i Jan Chryzostom Kaczkowski (1781-1816), którzy wyręczali aktywnego w życiu politycznym kraju ordynariusza (był on m.in. członkiem Rady Nieustającej) w czynnościach biskupich. W r. 1781 stolica diecezji dotknięta została wielkim pożarem, w następstwie którego spłonęło ponad 450 domostw, jak i liczne kościoły – wśród nich świątynia katedralna Przenajświętszej Trójcy. Zdołano uratować z niej tylko część wyposażenia, a w tym cenne relikwie świętych. Stopień zniszczenia dotychczasowej katedry okazał się tak znaczny, iż jej odbudowę uznano za przedsięwzięcie przekraczające możliwości finansowe niezbyt wszak zamożnej diecezji. Stąd też zapadła wówczas decyzja o ustanowieniu nowej świątyni katedralnej, który to tytuł przyznany został w r. 1787 kościołowi ŚŚ. Piotra i Pawła – do niedawna jeszcze jezuickiemu, a od momentu kasaty tego zakonu w r. 1773 diecezjalnemu. Pomimo późniejszej restytucji Towarzystwa Jezusowego (jezuitów) pozostał on katedrą po dziś dzień. W kapitule katedralnej biskup Turski utworzył nie znaną tu przedtem instytucję tzw. kanoników nadliczbowych. Za tego również ordynariusza odbyła się – za zezwoleniem papieża Benedykta XIV – koronacja obrazu Matki Boskiej zw. Wołyńską Uzdrowicielką w kościele franciszkanów w Międzyrzecu Ostrogskim, której dokonał 15 sierpnia 1779 sufragan Franciszek Komornicki (w zastępstwie ordynariusza). W r. 1772, wskutek I rozbioru Rzeczypospolitej Obojga Narodów, część ziem diecezji łuckiej przeszła spod panowania polskiego pod austriackie. Ostatnie już w życiu Feliksa Pawła Turskiego przenosiny z biskupstwa na biskupstwo, mianowicie z Łucka do Krakowa, nastąpiły w r. 1790 pośród dość osobliwych okoliczności. Diecezja krakowska wakowała od lata 1788 r., kiedy to zmarł jej dotychczasowy ordynariusz Kajetan Ignacy Sołtyk. Pod koniec życia i tak zresztą był on odsunięty od sprawowania rządów, a to z racji nasilającej się choroby umysłowej. Administrację diecezją sprawował w jego imieniu już od r. 1775 brat króla, biskup Michał Jerzy Poniatowski. Posiadał on przy tym godność koadiutora z prawem następstwa i zapewne też zostałby kolejnym ordynariuszem krakowskim, gdyby w międzyczasie nie objął bardziej eksponowanej stolicy prymasow-skiej w Gnieźnie (1785). Poniatowski usiłował wprawdzie zachować w swym ręku obie te stolice, spotkano się to jednak ze sprzeciwem zarówno ze strony Stolicy Apostolskiej, jak i czynników opinii polityczne w kraju. Ostatecznie musiał prymas ustąpić z Krakowa, zaś jego brat-król, choć niechętnie, udzielił ostatecznie 2 czerwca 1790 nominacji na to biskupstwo właśnie Feliksowi Pawiowi Turskiemu z Łucka. Papież Pius VI wyraził zgodę na tę translację dnia 29 listopada 1790. Rządy pasterskie Turskiego w diecezji krakowskiej trwały niespełna dziesięć lat. Był on ostatnim z biskupów Krakowa, który używał tytułu księcia siewierskiego, choć samo księstwo przejęte zostało na rzecz skarbu państwa jeszcze w r. 1789 (a więc podczas trwania wakatu). Dane było Turskiemu dożyć tragicznego kresu istnienia Rzeczypospolitej Obojga Narodów (1795). Zmarł niegdysiejszy pasterz diecezji łuckiej 31 marca 1800 w Krakowie (znajdującym się już pod panowaniem austriackim) w wieku 71 lat. Uroczysty pogrzeb Feliksa Pawła Turskiego odbył się 3 kwietnia 1800 w niegdysiejszej stolicy państwa polskiego, a okolicznościowe kazanie wygłosił wówczas ks. Józef Wincenty Łańcucki, scholastyk kolegiaty pileckiej, późniejszy archiprezbiter kościoła Mariackiego w Krakowie i rektor tutejszego uniwersytetu. W swej mowie ukazał on zmarłego biskupa jako “człowieka przystępnego dla niższych, dla przyjaciel otwartego, w obyczajach prostego, w charakterze duszy nieskażonego, w obowiązkach gorliwego, w gorliwości roztropnego”, dodając: “Dobroć zwyczajna serca jego była zabawa, przez nią licznych przyjaciół sobie jednał, spokojność domu swego ubezpieczał, a dla służących i domowników najlepszym panem być umiał. Sama tylko zbrodnia drżała przed progiem jego domu, dla samego przestępstwa [był] straszny; karał go nie dlatego, że mógł, ale że był powinien [to czynić]. [...] Tak wielki mąż, tak wielki pasterz odszedł od nas, ale nie cały się od nas oddalił: «Tantus discessit a nobis, sed non tantus»”. Pochowany został Feliks Paweł Turski w podziemiach królewskiej katedry na Wawelu. Krzysztof Rafał Prokop [2] | |
| Zgon | 31 mar. 1800 | Kraków, małopolskie, Polska |
| wiek | 72 lat | |
| Pogrzeb | 3 kwie. 1800 | Kraków - Wawel, małopolskie, Polska |
| Najstarsi przodkowie w linii męskiej i żeńskiej |
Gabriel Franciszek Turski, ur. data nieznana zm. data nieznana (dziadek) Katarzyna Turska (z domu Poleska z Poleszyna), ur. (szac.) 1704 zm. data nieznana (Matka) |
|
| Nagrobki | ||
| ID osoby | I4679 | Sikorski |
| Ostatnia modyfikacja | 4 mar. 2023 | |
| Ojciec | Mikołaj Turski, ur. (szac) 1702, Turze Rogi, łukowski, lubelskie, Polska zm. 14 czer. 1737, Czarnocin, piotrkowski, łódzkie, Polska (wiek ~ 35 lat) | |
| wzajemna relacja | rodz. | |
| Matka | Katarzyna Turska (z domu Poleska z Poleszyna), ur. (szac.) 1704 zm. data nieznana | |
| wzajemna relacja | rodz. | |
| ID rodziny | F1541 | Arkusz rodzinny | Wykres rodzinny |
| Mapa wydarzeń | pokaż | |
|
|
||
| Legenda szpilek |
|
|
| Źródła |
|
Dokładamy wszelkich starań, aby udokumentować nasze badania. Jeśli masz coś, co chciałbyś dodać, skontaktuj się z nami.